Koleżanka z pracy założyła bardzo wyzywającą sukienkę, choć dotąd ubierała się raczej skromnie. Sąsiad całymi godzinami siedzi z piwem na balkonie. Teściowa jest ostatnio jakoś niezwykle uprzejma. Dlaczego? Co się takiego stało? Co kryje się za ich zachowaniem? Często zadajemy sobie takie pytania, próbując zrozumieć zachowanie innych, zwłaszcza gdy coś nas zaskoczy, zaniepokoi lub wprawi w osłupienie. W psychologii tym zagadnieniem zajmuje się teoria atrybucji, która wyjaśnia, jak ludzie interpretują zachowania innych oraz jak poszukują przyczyn zarówno cudzych, jak i własnych działań.
Co to jest atrybucja?
Atrybucja to nic innego jak przypisywanie przyczyn zachowaniom — zarówno własnym, jak i cudzym. Na co dzień niemal nieświadomie zadajemy sobie pytania: Dlaczego on tak się zachował? Co sprawiło, że ona to powiedziała? Dlaczego ja sam postąpiłem w taki sposób? Szukamy odpowiedzi, próbując określić, czy przyczyna danego zachowania tkwi w człowieku — w jego cechach, intencjach, charakterze — czy raczej wynika z okoliczności, w jakich się znalazł.
Innymi słowy, chcemy zrozumieć, czy ktoś zrobił coś, bo „taki już jest”, czy dlatego, że sytuacja go do tego zmusiła. Tego rodzaju procesy są nieodłącznym elementem naszego codziennego funkcjonowania społecznego. Pomagają nam przewidywać zachowania innych, lepiej poruszać się w relacjach, a czasem też chronią nas przed niezrozumiałym światem.
Psychologowie zauważyli jednak, że w tych codziennych interpretacjach jesteśmy bardzo podatni na błędy. Często zbyt pochopnie przypisujemy innym złe intencje, ignorując okoliczności, które mogły mieć wpływ na ich zachowanie. To właśnie dlatego teoria atrybucji stała się tak ważnym zagadnieniem w psychologii społecznej. Pomaga nam zrozumieć, jak działają nasze umysły, gdy próbujemy wyjaśnić świat ludzi wokół nas.
czytaj też:
Atrybucja – jak interpretujemy zachowanie innych
„Naiwna psychologia” ojca teorii atrybucji Heidera
Fritz Heider nazywany jest ojcem teorii atrybucji, jako pierwszy z naukowców głębiej zbadał problem atrybucji. Swoje badania przedstawił w książce „Psychologia stosunków międzyludzkich”. Heidera interesowało to, w jaki sposób ludzie w codziennym życiu dochodzą do wyjaśnienia przyczyn zachowań innych osób. Analizował zasady, według których dokonujemy takich interpretacji. Badał tzw. naiwną psychologię – psychologię zdroworozsądkową, z której każdy z nas intuicyjnie korzysta na co dzień.
Zdaniem Heidera, ludzie podejmując jakieś działania, zazwyczaj kierują się określonymi pobudkami i mają w tym swoje intencje. Ich zachowania są najczęściej przemyślane i zamierzone. Aby inni mogli zrozumieć takie działania, muszą odczytać ukryte intencje, które za nimi stoją.
Heider, w ramach swojej teorii atrybucji, wyróżniał jednak nie tylko zachowania intencjonalne, ale także zachowania nieintencjonalne — czyli takie, które nie były zamierzone. Różnica między nimi jest bardzo istotna, zwłaszcza wtedy, gdy ktoś zrobi coś niewłaściwego lub krzywdzącego.
Przykład: jeśli celowo nadepniemy komuś na nogę, mamy w tym określoną intencję. Jeśli zrobimy to przypadkiem, intencji brak. Konsekwencje tych dwóch zachowań mogą być zupełnie inne — zarówno dla osoby, która je ocenia, jak i dla osoby, która ich doświadcza.
Dlaczego widzimy winę w ludziach, a u siebie w okolicznościach? Atrybucje według Heidera
Heider dzieli atrybucję na osobowe i środowiskowe.
Atrybucje osobowe (wewnętrzne) odnoszą się do cech osobowości, przekonań, postaw, motywacji czy inteligencji danej osoby. Szukając przyczyn zachowania, zakładamy wtedy, że wynikają one z „tego, kim ktoś jest”.
Z kolei atrybucje środowiskowe (zewnętrzne) odnoszą się do obiektywnych czynników zewnętrznych, czyli sytuacji, w jakiej ktoś się znalazł, okoliczności, presji otoczenia czy zdarzeń losowych.
Teoria atrybucji porusza również kwestię tzw. podstawowego błędu atrybucji. Polega on na tym, że oceniając zachowanie innych ludzi, mamy tendencję do przeceniania wpływu ich cech osobowościowych, a niedoceniania roli sytuacji. Innymi słowy: gdy ktoś zrobi coś nieprzyjemnego, łatwo uznajemy, że „po prostu taki jest”, a nie zastanawiamy się, w jakich warunkach się znalazł.
Co ciekawe, w przypadku własnych zachowań robimy często odwrotnie. Zamiast obwiniać siebie, chętniej wskazujemy na sytuację. Mówimy: „to nie moja wina, zostałem sprowokowany”, „okoliczności mnie do tego zmusiły”. W ten sposób chronimy swoje dobre samopoczucie i obraz siebie.
czytaj też:
Schematy poznawcze – ułatwiają, czy utrudniają nam życie?
Teoria atrybucji Jonesa i Davisa
Edward Jones i Keith Davis rozwijali pomysły Heidera. Stworzyli tzw. teorię wnioskowania z czynników towarzyszących
Badacze twierdzili, że ludzie, interpretując zachowanie innych, najpierw oceniają intencjonalność tego zachowania, a dopiero potem starają się odnaleźć przyczyny w cechach osobowości.
Zachowania intencjonalne to takie, o których mamy pewne informacje i wiemy, jakie mogą wywołać skutki. Osoba wykonująca takie działanie może swobodnie zdecydować, czy chce je wyrazić, czy nie — nikt i nic jej do tego nie zmusza.
Na przykład, ktoś obserwujący sytuację z boku może stwierdzić, że Janek wiedział, co robi, kiedy kopnął Damiana. Janek zdawał sobie sprawę, że jego zachowanie wywoła u Damiana ból i prawdopodobnie płacz.
Jak oceniamy intencje? Teoria atrybucji Jonesa i Davisa
Teoria atrybucji Jonesa i Davisa zakłada, że najpierw ustalamy, czy dane zachowanie było intencjonalne, a dopiero potem wnioskujemy o cechach osobowości danej osoby.
Jeśli uznamy, że Janek celowo kopnął Damiana, nasze wyobrażenie o Janku będzie raczej negatywne — zaczniemy oceniać jego cechy charakteru. To, do jakich intencji dojdziemy, decyduje o naszym stosunku do tej osoby.
Natomiast, jeśli stwierdzimy, że zachowanie było nieintencjonalne (czyli przypadkowe), dalsze poszukiwanie przyczyn związanych z cechami osobowości nie ma sensu. Zachowanie nieintencjonalne nie mówi nam niczego istotnego o danej osobie.
Podobnie, jeśli ktoś został zmuszony do wykonania jakiegoś czynu (czyli zachowanie nie było dobrowolne), nie dowiemy się z tego, jaka ta osoba naprawdę jest.
czytaj też:
Schizotypowe zaburzenie osobowości
Oczekiwania i normy społeczne w teorii atrybucji Jonesa i Davisa
Teoria atrybucji Jonesa i Davisa zwraca szczególną uwagę na nasze oczekiwania wobec innych ludzi, które budujemy na podstawie ich wcześniejszych zachowań oraz społecznych ról, jakie pełnią. Na przykład, nauczycielowi zwykle przypisujemy pewne cechy – cierpliwość, autorytet czy odpowiedzialność – i w oparciu o to oczekujemy konkretnych zachowań. Dzięki temu upraszczamy sobie ocenę innych, bo wiemy mniej więcej, czego się spodziewać.
Jednak te oczekiwania mogą nas czasem zawieść. Zachowania zgodne z normami społecznymi, choć są ważne, często niewiele mówią nam o prawdziwej osobowości danej osoby. Człowiek może bowiem zachowywać się w określony sposób z dwóch powodów: albo dlatego, że takie jest jego wewnętrzne przekonanie i cechy (czyli działa zgodnie ze swoimi dyspozycjami osobowościowymi), albo dlatego, że wymusza to na nim sytuacja społeczna, presja otoczenia lub obowiązujące zasady.
Przykładowo, pracownik może wykonywać swoje obowiązki sumiennie, bo faktycznie ceni sobie odpowiedzialność i porządek. Ale równie dobrze może robić to tylko dlatego, że boi się konsekwencji lub chce utrzymać dobrą opinię w oczach przełożonych. Dlatego interpretując czyjeś zachowania, musimy brać pod uwagę zarówno to, co mówi o nich ich postawa i charakter, jak i kontekst społeczny, w którym się znajdują.
Bankier w parku — co mówi nam o nim nietypowy strój?
Weźmy na przykład bankiera. Lubi ubierać się w określony sposób — czy robi to dlatego, że tak nakazują mu normy obowiązujące w pracy? Jak odpowiedzieć na to pytanie, skoro zazwyczaj widzimy go tylko za biurkiem, w środowisku zawodowym? Jesteśmy ograniczeni tą sytuacją i trudno nam stwierdzić, czy jego strój wynika z osobistych upodobań, czy raczej z wymogów zawodowych.
Inaczej sytuacja wygląda, gdy zobaczymy tego samego bankiera w parku, w wizytowym stroju — oczywiście zakładając, że nie wracał do domu okrężną drogą i nie zdążył się przebrać. W takiej, nietypowej sytuacji, mamy większą możliwość oceny jego osobowości, ponieważ nikt nie wymusza na nim konkretnego stylu ubioru.
Zachowania niezgodne z normami społecznymi, niespodziewane czy nietypowe, często mówią nam więcej o cechach charakteru człowieka niż te typowe i przewidywalne. To właśnie wtedy możemy lepiej poznać, kim dana osoba naprawdę jest.
Wpływ emocji na ocenę zachowań — teoria atrybucji Jonesa i Davisa
Kolejnym czynnikiem wyróżnionym przez Jonesa i Davisa, który wpływa na naszą atrybucję, jest wartość emocjonalna informacji. Analizując, dlaczego ktoś zachował się w określony sposób, bierzemy pod uwagę, jak bardzo dane zachowanie nas emocjonalnie porusza lub dotyka.
Im bardziej czyjeś działanie jest dla nas bolesne lub negatywne, tym chętniej przypisujemy odpowiedzialność właśnie tej osobie, wiążąc winę z jej cechami charakteru. W ten sposób skłaniamy się ku atrybucji wewnętrznej, czyli ocenie, że przyczyną zachowania są dyspozycje osobowościowe, a nie czynniki zewnętrzne.
Warto zapamiętać, że zachowania negatywne częściej postrzegamy jako wynikające z cech osobowości danej osoby. A co z zachowaniami pozytywnymi? Nad nimi zwykle nie zastanawiamy się zbyt głęboko — po prostu je akceptujemy. Często nawet nie zauważamy, gdy ktoś robi coś dobrego dla nas.
Dopiero gdy takie pozytywne zachowania przestają się pojawiać, zaczynamy się zastanawiać, co się zmieniło. Dlaczego ta osoba nagle inaczej się zachowuje? Wtedy uruchamiają się u nas atrybucje dyspozycyjne, ale zazwyczaj o negatywnym wydźwięku.
Co tak naprawdę pamiętamy o innych? To mała, autorska refleksja, która skłania do zastanowienia się, jak łatwo przyjmujemy dobre rzeczy za coś oczywistego, a negatywne wyolbrzymiamy.
czytaj też:
Atak paniki- czym jest i jak sobie z nim radzić?
Teoria atrybucji Kelleya
Kelley twierdził, że ludzie dokonują racjonalnych wniosków, interpretując zachowania innych. Z teorii Heidera zapożyczył podział atrybucji na osobowe i sytuacyjne, jednocześnie rozszerzając jego obserwacje. Wyróżnił dwie grupy sytuacji — jednorazowe oraz powtarzające się — na których to w swoim modelu współzmienności szczególnie się skupił.
Teoria atrybucji Kelleya zakłada, że przy interpretacji czyjegoś zachowania bierzemy pod uwagę trzy typy informacji: spójność, wybiórczość oraz zgodność zachowania. Zastanawiamy się, jak zachowanie zmienia się w czasie, czy wpływ na nie mają inne osoby lub miejsca.
- Spójność — sprawdzamy, czy dane zachowanie powtarza się wobec tego samego bodźca, mimo upływu czasu i zmieniających się okoliczności.
- Wybiórczość — analizujemy, czy dana osoba zachowuje się tak samo wobec różnych bodźców.
- Zgodność — oceniamy, czy inni ludzie zachowują się podobnie wobec tego samego bodźca.
| Kryterium | Pytanie | Przykład |
|---|---|---|
| Spójność | Czy ta osoba zawsze tak się zachowuje w tej sytuacji? | Czy kolega zawsze ignoruje „dzień dobry”? |
| Wyróżnialność | Czy tak zachowuje się wobec wszystkich, czy tylko wobec mnie? | Czy ignoruje tylko mnie, czy innych też? |
| Powszechność | Czy inni ludzie w tej samej sytuacji zachowaliby się podobnie? | Czy wszyscy dzisiaj są opryskliwi? |
czytaj też:
Zniekształcenia poznawcze – błędy w myśleniu
Model ANOVA- analizowanie zachowań powtarzalnych
Dlaczego Ania nie rozmawia z Jankiem na imprezie? Czy jest coś w Janku, co mogło wywołać takie zachowanie? A może to raczej cechy Ani wpływają na tę sytuację?
Aby zrozumieć, czy zachowanie Ani jest motywowane zewnętrznymi okolicznościami, czy jej wewnętrznymi cechami, warto uwzględnić czynniki wyróżnione przez Kelleya, czyli spójność, wybiórczość oraz zgodność zachowania w czasie.
Atrybucje wewnętrzne
Wysoka spójność oznacza, że zastanawiamy się, czy Ania zawsze zachowuje się w ten sam sposób względem Janka. Jeśli Ania rzadko rozmawia z Jankiem na imprezach, to świadczy o wysokiej spójności tego zachowania — jej stosunek do niego jest konsekwentny w czasie.
Niska zgodność oznacza, że inni ludzie na imprezie zachowują się inaczej niż Ania wobec Janka. Jeśli wszyscy chętnie rozmawiają z Jankiem, a tylko Ania tego nie robi, to wskazuje na niską zgodność jej zachowania z zachowaniem innych.
Niska wybiórczość oznacza, że Ania rozmawia tylko z nielicznymi osobami lub w ograniczonych sytuacjach. Jeśli na imprezie rozmawiała tylko z Marysią, to świadczy o niskiej wybiórczości jej zachowania.
Jeżeli Ania prawie nie rozmawia z nikim oprócz jednej osoby, wyraźnie wskazuje to, że problem leży po jej stronie i wynika z jej cech osobowości.
Model współzmienności
Wysoka spójność — Ania konsekwentnie unika rozmów z Jankiem na przyjęciach i stara się go omijać, gdy tylko go zauważa.
Duża zgodność — inni również nie rozmawiali z Jankiem, a nawet jeśli zaczynali rozmowę, kończyli ją dość szybko.
Wysoka wybiórczość — Ania unika rozmów z Jankiem na przyjęciach, ale z innymi osobami rozmawia całkiem swobodnie i chętnie.
Odpowiadając na pytanie: Dlaczego Ania nie rozmawia na imprezie z Jankiem?, raczej uwzględnimy cechy charakteru Janka, ponieważ widać, że nie tylko Ania unika z nim rozmów.
Atrybucje sytuacyjne
Niska spójność — Ania na innych przyjęciach rozmawia z Jankiem, co wskazuje, że jej unikanie nie jest stałym zachowaniem.
Wysoka zgodność — inni również rozmawiają z Jankiem, podobnie jak Ania.
Niska zgodność — inni nie rozmawiają z Jankiem, podczas gdy Ania się z nim kontaktuje.
Wysoka wybiórczość — Ania rozmawia z innymi osobami, pomijając tylko Janka.
Niska wybiórczość — Ania nie rozmawia praktycznie z nikim, także z innymi, nie tylko z Jankiem.
W tym przypadku przyczynę zachowania Ani należy upatrywać raczej w konkretnej sytuacji. Jeśli wcześniej nie zauważyliśmy żadnych napięć między tym dwojgiem, to najprawdopodobniej coś się wydarzyło niedawno — na przykład kłótnia w samochodzie — co wpłynęło na jej unikanie rozmowy.
Aby wyciągnąć wiarygodny wniosek, trzeba połączyć i dokładnie przeanalizować wszystkie dostępne informacje. Do przypisywania atrybucji wewnętrznych zachowanie musi być spójne i powtarzalne, niezależnie od zmieniających się okoliczności. Natomiast niespójne zachowania wskazują na wpływ czynników zewnętrznych.
czytaj też:
Rodzaje depresji – omówienie nazewnictwa
Dlaczego to ważne?
To, jak tłumaczymy zachowania innych (i siebie!), ma wpływ na nasze emocje, relacje i decyzje. Jeśli uważasz, że ktoś zachował się wobec Ciebie źle, bo „po prostu taki jest”, możesz unikać tej osoby. Ale jeśli pomyślisz: „Może miał trudny dzień”, Twoja reakcja będzie łagodniejsza.
Psychologia pokazuje, że nie jesteśmy obiektywni w naszych atrybucjach. Często popełniamy błędy — np. przeceniamy cechy innych, a pomijamy sytuację. To tzw. podstawowy błąd atrybucji.
| Autor | Na czym się skupił? |
|---|---|
| Heider | Wewnętrzne vs zewnętrzne przyczyny zachowań |
| Jones i Davis | Jak z zachowań wnioskujemy o cechach innych |
| Kelley | Jak systematycznie „zbieramy dane”, by zrozumieć przyczyny |
Teorie atrybucji pomagają nam zrozumieć, jak i dlaczego interpretujemy zachowania innych ludzi. Choć modele Heidera, Jonesa, Davisa czy Kelleya dają nam cenne narzędzia do analizy, warto pamiętać, że nasza percepcja jest często subiektywna i podatna na różne błędy poznawcze. Świadomość mechanizmów atrybucji pozwala nie tylko lepiej rozumieć innych, ale też uważniej patrzeć na siebie i swoje reakcje. W codziennych relacjach może to prowadzić do większej empatii i mniejszej liczby nieporozumień.
Źródło: J. Strelau – „Psychologia”, E.Aranson, T.Wilson, R.Akert -„Psychologia społeczna”, D.Myers – „Psychologia społeczna”
